Bycie rodzicem w sytuacji uzależnienia — własnego lub bliskiej osoby — jest ogromnym ciężarem. Wiele osób nosi w sobie poczucie winy, wstyd i lęk o to, jak bardzo dzieci to widzą i przeżywają. Dobra wiadomość jest taka, że nigdy nie jest za późno, by zrobić coś, co realnie chroni dziecko.
Nie chodzi o bycie idealnym rodzicem. Chodzi o bycie wystarczająco bezpiecznym.
Nazwać rzeczy po imieniu — w sposób dostosowany do wieku
Dzieci doskonale wyczuwają napięcie. Kiedy nikt nie nazywa tego, co się dzieje, dziecko zaczyna tworzyć własne wyjaśnienia — często obciążające je poczuciem winy.
Proste, spokojne komunikaty typu:
„Mama/tata ma problem, który jest chorobą”
„To nie jest twoja wina”
„Dorośli zajmują się dorosłymi sprawami”
dają dziecku ulgę i poczucie porządku.
Oddzielić dziecko od odpowiedzialności
Dziecko nie powinno być powiernikiem, mediatorem ani opiekunem emocjonalnym dorosłych. Nawet jeśli wydaje się „dzielne” i „dojrzałe”, taka rola jest dla niego zbyt ciężka.
Rodzic może chronić dziecko, mówiąc jasno (także sobie):
„To nie jest rola mojego dziecka”.
Zadbać o przewidywalność i rytm
Nie zawsze da się zmienić wszystko od razu. Ale stałość — pory posiłków, snu, szkoły, kontaktów — daje dziecku coś niezwykle ważnego: poczucie, że nie cały świat jest chaosem.
Nawet małe, powtarzalne elementy dnia budują bezpieczeństwo.
Szukać wsparcia także dla dziecka
Terapia lub rozmowa ze specjalistą to nie znak porażki wychowawczej. To akt odpowiedzialności. Dziecko, które ma bezpieczne miejsce do rozmowy, uczy się, że jego emocje są ważne i że pomoc istnieje.
To inwestycja w jego przyszłość.
Zająć się sobą — bez poczucia winy
Rodzic, który próbuje chronić dziecko, jednocześnie ignorując własne granice i potrzeby, szybko się wyczerpuje. Dbanie o siebie nie jest egoizmem — jest warunkiem bycia obecnym.
Czasem największym darem dla dziecka jest to, że dorosły szuka pomocy dla siebie.
Leczenie i zmiana są również formą miłości
Jeśli rodzic zmaga się z własnym uzależnieniem, podjęcie leczenia jest jednym z najsilniejszych komunikatów, jakie może wysłać dziecku:
„Twoje bezpieczeństwo i przyszłość są dla mnie ważne”.
Nie chodzi o obietnice. Chodzi o działania.
Dziecko potrzebuje wystarczająco dobrego dorosłego
Nie trzeba być idealnym. Dziecko potrzebuje dorosłego, który:
- widzi je,
- słyszy,
- nie obarcza winą,
- i wie, kiedy poprosić o pomoc.
To naprawdę wystarczy, by przerwać schemat, który trwał latami.